Výlet na skalky

26. ledna 2011 v 16:02 | Wenca
Zdar

tak až sleze sníh co tak udělat podobný výlet na skalky jak loni když jsme šli na "tři sestry".
Našel jsem Pasterskie Skaly:
http://tokajtek.ovh.org/rejony/pasterskie.html
http://www.panoramio.com/photo/12059462

Sice je to hodně do předu něco domlouvat ale tak aspon nějaká zajimavost.
 


Komentáře

1 JoHanka | 27. ledna 2011 v 14:42 | Reagovat

Nevím, co byly tři sestry, ale já jsem pro :) Taky jsem na něčím přemýšlela, super nápad :)

2 Kutill | 28. ledna 2011 v 17:40 | Reagovat

Taky sem pro, sestry byly super a tyhle skalky taky vypadaj luxusně.

3 Lomi | 29. ledna 2011 v 9:51 | Reagovat

Dobrý nápad! Jsem pro všemi dvaceti ;-)

4 Petan | 13. února 2011 v 9:09 | Reagovat

Jedu tam mrknout dnes ve 2, nekdo?

5 Jujuleta | 13. února 2011 v 15:11 | Reagovat

Škoda, že jsi nedal vědět dříve..snad dovezeš samé pozitivní zprávy o této oblasti:-) a co takhle se tam vydat společně tu neděli po závodech?

6 Petan | 13. února 2011 v 21:27 | Reagovat

Nadherné místo, i pres 1 pod nulou 4 cesty na OS, na vic nebyl čas, co nejdrive zpet, je tam potenciál na tezke cesty do 9+, charakterem trochu podobne jako v Juře, mrdky (fakt ostre), kaminky (obcas vypade), dírky... nadhera... jisteni více nez luxusní, žadný strachy

7 Petan | 13. února 2011 v 21:32 | Reagovat

http://wspinanie.pl/topo/polska/sudety/pasterskie_skaly/index.htm

na Dyskobol vyleeny cesty č. 2, 3, 4, 5 na OS (5 je krasna!), cesty 6 a 7 uz po skoro tme na TR... Co nejdrive zpet, jen az bude o malinko tepleji, aspon 5 nad nulou, jinak uzasny kruhový výhled daleko do celeho kraje... a jeste hezci stenky opodál...

8 Petan | 13. února 2011 v 21:54 | Reagovat

Sakra, tak oprava, cesty jsou tu jen do 8+ (ae potencial na tezsi) a lezli jsme ne číslo 5 (ta se da jen Top Rope, je bez jistení) ale císlo 6 za 7 UIAA, tu doporučuju, s dnesnim trenim lahudka bez zapocení, pritom fakt nadherne poctive lezeni.

Jeste tam je nadherná cesta č 8 za 8-, ale dobre lezitelná po lištách a moc pekná č. 7 za 8 po mrdkach ostrých a po kamíncích, ale určitě pujde, na TR ok, a je to neco uplne jineho než kdekoliv tu v okolí...

Prevody polske stupnice na jine stupne tady:

http://www.lezec.cz/fotos/clanky06/c060930vbig.jpg

9 Petan | 16. února 2011 v 3:17 | Reagovat

Bude-li vikend suchy a nad nulou, jedu znovu, je tam paradni ohniště a výhled, super místo na uplne jiné lezení i na pokec a na oprostení se na chvíli od toho všeho tu...

10 munďa | 27. února 2011 v 10:37 | Reagovat

LEGENDA PASTERSKICH SKAŁ

         W dawnych czasach w każdej wiosce był zawodowy pasterz, zawód ten przechodził z ojca na syna. W Idzikowie zawodowym pasterzem, w tych zamierzchłych czasach, o których mówi legenda, był stary Maciek, który miał trzech dorodnych i silnych synów. Maciek postanowił, że musi ich przyuczać powoli do zawodu, bo on już stary, a i siły zaczeły go opuszczać. Pewnego dnia powiedział do swoich synów, że się Ľle czuje i aby oni sami wypędzili bydło, owce, konie i trzody na pastwisko. Bracia czuli się tym zawiedzeni, bo zamiast mieć czas wolny dla siebie, musz± zaj±ć się przez cały dzień prac±. Był taki zwyczaj, że każdego dnia inny gospodarz szykował jedzenie dla pasterza.
         W dniu ich pracy wypadł akurat post. Gospodarz, na którego wypadł dzień dania żywno¶ci pasterzowi dał im sakwę z jedzeniem i piciem. Oni do niej nie zagl±dali, bo przecież nie wypadało. Gdy ze wsi zebrali już wszystk± zwierzynę, udali się na pastwisko. Przodem szli dwaj starsi bracia, a pochód zamykał najmłodszy brat ze swoim ulubionym pieskiem Rozbojem. Cale stado szło w dobrym porz±dku, dopóki szli po równej powierzchni, ale gdy zaczeli podchodzić pod górę, okazało się, że jeden duży baran, trochę kulawy zaczyna odstawać od stada. Wtedy to młodszy brat zacz±ł go popędzać, ale gdy inne sztuki zaczęły się rozchodzić na boki, nie mógł sobie razem z Rozbojem poradzić. Wpadł w zło¶ć. Pomy¶lał, że jak potrzepie baranem, to on na pewno zmieni swoje postępowanie. Dopadł do barana, chwycił za dług± sier¶ć i zacz±ł go szarpać. Baran się przestraszył i szarpn±ł. Ręce chłopca zapl±tały się w wełnie i wpadł na barana. Baran poczuwszy obci±żenie zacz±ł szybko doganiać stado, a nawet je min±ł. Starsi bracia zobaczyli jak ich młodszy brat jedzie na baranie, a Rozbój szczekaniem jego popędza. Doszli do wniosku, że oni też chc± pojeĽdzić na baranie. I tak bracia zaczeli zrzucać jeden drugiego i ujeżdżać barana, aż zajechali go na ¶mierć. Bracia wystraszyli się, bo co powiedz± oraczom - rolnikom, których mieli za gorszych od siebie, bo tamci musieli robić przy oborniku, orać, siać i jeszcze tym się dzielić z księdzem, panem oraz nimi, czyli pasterzami. Po namy¶le doszli do wniosku, że najlepiej będzie jak powiedz±, że wilki napadły na stado i zagryzły barana. Trzeba było jako¶ spreparować skórę, aby wygl±dała jakby j± naprawdę wilki poszarpały. Gdy stado już zapędzili na pastwisko, gdzie miało się pa¶ć, sami zajęli się baranem. Nazbierali chrustu, rozpalili ognisko, oskórowali barana a skórę potargali, wymazali krwi± i wybrudzili ziemi±. Barana po kawałku piekli i jedli. Gdy najedli się do syta odpoczywali, a gdy odpoczęli, dalej piekli i jedli. Nawet Rozbój pojadł gorszego mięsa oraz ko¶ci.
         Kiedy zbliżała się pora powrotu stada do wieczornego udoju, postanowili, że trzeba zobaczyć, co im gospodarz dyżurny dał na całodzienny posiłek. Otworzyli sakwę i zobaczyli, że w białe chusty były okręcone tylko trzy podpłomyki, bez niczego więcej. Przypomnieli sobie, że jest to przecież dzień postu, ale nie zrobiło to na nich żadnego wrażenia. Najstarszy z braci wzi±ł swój podpłomyk w dwa palce, tak jak oszczepnik bierze oszczep i pu¶cił przed siebie między bydło. ¦redni, swój podpłomyk wzi±ł nachwytem jak dyskobol dysk i z pod ramienia pu¶cił w trawę między bydło. Najmłodszy z braci przykucn±ł ze swoim podpłomykiem i chciał go dać psu, ale ten nawet go nie pow±chał. Był już syty po mięsie i ko¶ciach. Tak więc jak był pochylony, tak kopn±ł swój podpłomyk miedzy stado. Nagłe zagrzmiało, lun±ł rzęsisty deszcz, a mgła okryła całe pastwisko. Gdy deszcz przestał padać a opary mgły się podniosły, widać było samotnie pas±ce się stado oraz dziwne samotne skały, których wcze¶niej nigdy nie było.
         Gdy synów zestadem o okre¶lonej porze nie było, ojciec zdenerwowany udał się na pastwisko. My¶lał, że synowie się bawi± lub gdzie¶ w zacisznym szałasie ¶pi±. Kiedy przyszedł na pastwisko i zacz±ł ich wołać, nie usłyszał dobrze mu znanych głosów swoich synów. Zobaczył tylko samotnie pas±ce się stado oraz dziwne skały. Podszedł bliżej i zobaczył, że ta najwyższa podobna jest do oszczepnika, trochę niższa do dyskobola, trzecia do piłkarza, który w przysiadzie kopie piłkę, a czwarta najmniejsza do ¶pi±cego, zwiniętego w kłębuszek psa. Gorzko zapłakał stary Maciek po stracie swoich synów, bo zrozumiał, że to jego synowie zostali zamienieni w skały.[...]

Międzygórze, dnia 01,05.1980r.
Głaz Włodzimierz

11 munda | 27. února 2011 v 10:50 | Reagovat

V týdnu tam jedu mrknout s prckem si uděláme výlet... dík za typ.

12 Petan | 3. března 2011 v 19:02 | Reagovat

Vikend castecne tady... nejlepe vypada pocasi v sobotu, teplo, slunko... Je to od nas kousek, nekdo?

13 JoHanka | 4. března 2011 v 11:51 | Reagovat

Kdybyste někdo jeli, přidala bych se ..

14 Pitrs | 4. března 2011 v 13:53 | Reagovat

Zdar! Zdar! Jak vidno, tak o stejné nápady není nouze. Jedeme tam ráno v 9 (já, Messner a Ondra) a kolem oběda dojede Žaba - má místo v káře a s večerem se vrací domů. Bratři v triku mají po lezbě v plánu zabivakovat u ohně

15 Johanka | 4. března 2011 v 14:25 | Reagovat

A vy máte ráno místo v autě?

16 JoHanka | 4. března 2011 v 14:35 | Reagovat

a někdo kdo by jel už odpo domů?

17 Petan | 4. března 2011 v 19:25 | Reagovat

Bavime se o zitrku, tedy sobote? Fajn! Domluvime se na stene...

Nový komentář

Přihlásit se
  Ještě nemáte vlastní web? Můžete si jej zdarma založit na Blog.cz.
 

Aktuální články

Reklama